6 argumentów, które warto przemyśleć, zanim kupisz pierwsze mieszkanie

  • by

Zakup pierwszego mieszkania to zwykle trudna decyzja finansowa i warto ją dobrze przemyśleć. Rzecz jasna, nie byłoby w niej nic skomplikowanego, gdyby nie wysokie ceny nieruchomości, które zmuszają nas do sięgnięcia po kredyt hipoteczny. To z kolei wieloletnie zobowiązanie, warto więc przemyśleć dokładnie wszystkie argumenty.

1. Mieszkanie to nareszcie coś swojego, co mam

Tak tylko, że tak naprawdę kupując mieszkanie na kredyt, wcale go nie masz. Pamięta, że naprawdę twój jest tylko niewielki wkład własny, który w się nie zawsze jest równoważny z kwotą odsetek, prowizji i opłat, czyli tego wszystkiego, co zabierze ci bank w zamian za udzielenie pożyczki. Nie ty masz mieszkanie, tylko bank ma mieszkanie i dopóki nie spłacisz kredytu, czyli przez kilkanaście lat tak będzie.

2. Muszę gdzieś mieszkać

Owszem, każdy musi gdzieś mieszkać. Tyle tylko, że równie dobrze można mieszkać w wynajmowanym mieszkania, a świetnie u rodziców. To akurat nie najlepszy argument.

3. Wszyscy moi znajomi mają swoje mieszkania

Tak, ale czy każdy z nich kupił je samodzielnie? Być może dostał lub odziedziczył. Może też kupił je kilka lat temu, gdy mieszkania nie były aż tak drogie. Równie dobrze może kupił swój lokal niedawno i teraz nie wybierze się z tobą na piwo ani nie wyjedzie na wakacje, bo po prostu spłaca raty kredytu.

4. Kiedy wynajmuje, jestem na łasce wynajmującego

To akurat całkowita nieprawda. Prawo w Polsce jest tak skonstruowane, że zdecydowanie bardziej chroni najemców niż właścicieli, a rynek mieszkań na wynajem jest tak duży, że właściciele marzą, aby znaleźć wypłacalnego najemcę. Można wybierać i przebierać w lokalach i często samemu dyktować warunki.

5. Swoje mieszkanie urządzę tak, jak chcę

Faktycznie, zdarzają się mieszkania urządzone w bardzo wysokim standardzie i traktowane przez właścicieli jak skarbonka, która nie ma dna. Wkładają w nie wszystkie oszczędności, dopieszczają detale, a po kilku latach okazuje się, że ich sytuacja się zmieniła i chcą zamienić lokal na większy lub przeprowadzić się do innego miasta. Potencjalny nabywca zawsze kręci nosem i planuje generalny remont, bo on także chce urządzić mieszkanie po swojemu i według własnego gustu. Koszty nie zwracają się praktycznie nigdy.
6. Kiedy wynajmuje płacę komuś, a tak spłacałbym swoje
To zwykle koronny argument, tyle że nie do końca prawdziwy. Owszem w wieloletniej perspektywie to prawda, tyle że bardzo wiele z nich otrzymuje nie prywatny właściciel a bank. Dodatkowo, jeśli przesadzimy i zadłużymy się nadmiernie, niestety nasze mieszkanie zlicytuje bank i uzyskamy wówczas tylko ułamek jego wartości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *